James Stewart – metal to moje życie!

          Jest jednym z ekstremalnych perkusistów metalowych, którzy nie oszczędzają w ilości uderzeń i nie znają ograniczeń prędkości, nie obowiązują ich żadne znaki ani zasady. Kieruje się tym, co czuje i bezwarunkowo realizuje swoją pasję, grając na małych i wielkich scenach na całym świecie.

Z drugiej strony, obecność James’a w naszym kraju, potwierdza światową jakość polskiej sceny metalowej i zespołów, które reprezentują nas na całym świecie. James obecnie współpracuję z zespołem Vader, pracuje sesyjnie, prowadzi warsztaty i indywidualne lekcję.

Osobiście mówi, że czuje się w naszym kraju wspaniale, a ludzie, których spotyka, są dla niego bardzo przyjacielscy i pomocni.

Hmm… rozmawiając z Stewartem, byłem bardzo zaskoczony jego pozytywną opinią o naszym kraju, kulturze, ludziach i wielu innych aspektach, bo mimo iż przebywam w towarzystwie pozytywnych ludzi, nadal od czasu do czasu trafiam na tzw.  polskie marudy, które wręcz pożerają swoim smutnym podejściem do naszego kraju…

Dlatego cieszę się, że coraz więcej zagranicznych muzyków, perkusistów, zespołów przybywa do nas  z okazji tras, warsztatów czy na stałe, bo im się tutaj podoba. Tacy ludzie zmieniają naszą mentalność i postrzeganie Polski.

Tak więc Stewart to fajny gość, i wychodzi na to, że Wielka Brytania nie jest zasypana tylko dumnymi bufonami, ale też sympatycznymi ludźmi, którzy wnoszą pokój w ten zwariowany świat.

Zresztą, sami przeczytajcie i poczujcie tą pozytywną energię, którą Stewart w sobie nosi…

2

Dlaczego przyjechałeś do Polski, co takiego przyciągnęło cię do kraju, gdzie ludzie ciągle narzekają i są wiecznie niezadowoleni?

Do Polski pierwszy raz przyjechałem w 2010 roku. Zostałem zaproszony do zagrania z zespołem Crionics z Krakowa. I muszę przyznać, że zawsze udaje mi się spotkać przyjaznych ludzi, więc dotychczas jeszcze nie spotkałem tej marudzącej części, o której wspomniałeś.

Obecnie mieszkasz w Polsce czy Wielkiej Brytanii?

Obecnie mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Jesteś niesamowitym perkusistą i uważam, że z łatwością mógłbyś grać w każdym zespole na tym świecie, ale ty wybrałeś Vader, dlaczego?

Vader mnie o to poprosił. Zawsze byłem fanem tego zespołu i pomyślałem, że styl mojej gry mógłby zasilić ten zespół. Włączyłem płytę, którą dostałem do przesłuchania, żeby przygotować się do wspólnego grania. Minęło już 5 lat od tej chwili i wciąż tu jestem, z czego bardzo się cieszę.

Jak to się stało, że dołączyłeś do Vader, przypadek?

Spotkaliśmy się na trasie, kiedy supportowaliśmy Vader z moim trash metalowym zespołem Divine Chaos. Poznałem chłopaków, a później zostałem zaproszony do Polski w trasę z zespołem Crionics. Dzięki temu poznałem bardzo dużo ludzi i między innymi dołączyłem do zespołu.

Death metal nie jest twoim priorytetowym stylem i przed dołączeniem do Vader obracałeś się w innym stylu. Opowiedz o tych zmianach, czy przyszło ci to lekko czy musiałeś włożyć jeszcze więcej ciężkiej pracy, żeby poradzić sobie technicznie w speed metalowym zespole?

Mój ulubiony styl to absolutnie metal! Nigdy nie mam go wystarczająco dość. Oczywiście świetnie się bawię, grając electro, jazz-fusion, progressive metal itp. Staram się grać w różnych stylach, ale metal jest moim stylem numer jeden! Muzyka Vader, jest zdecydowanie szybsza od tej, którą grałem wcześniej. Na początku było to dla mnie wyzwanie, żeby uzyskać prędkość, ale to była tylko kwestia praktyki i cierpliwości! Kolejnym wyzwaniem jest utrzymanie wysokiej formy, dla siebie  jak i również dla publiczności.

6

Często oglądam twoje filmy na youtube i facebook i podziwiam twoją prędkość, technikę, wyczucie z jakim grasz, twoja gra jest niesamowita. Jak długo pracowałeś nad prędkością?

Przede wszystkim, zawsze trenuję blasty, bo jeśli zrobię sobie przerwę choć na chwilę, to od razu odczuwam spadek formy. Na początku robiłem to codziennie po godzinie, a teraz staram się ćwiczyć chociaż 20 minut dziennie, żeby zachować stabilną formę i robię już tak od pięciu lat. Staram się nie myśleć tylko o prędkości. Moc i precyzja są znacznie ważniejsze, a szybkość przyjdzie z czasem.

Czy posiadasz jakieś wyszukane ćwiczenia w swoim zeszycie ćwiczeń?

Oj dużo! Ale przede wszystkim dbam o ćwiczenie blastów. Po drugie praca nad utworami, kiedy są trudne, aż do momentu, gdy stają się łatwe. Wtedy szukam kolejnych trudnych utworów i powtarzam ten zabieg.

Jak jest różnica między polskimi a brytyjskimi zespołami, co ich różni od siebie?

Chciałbym podkreślić, że zauważyłem wiele różnic i to jest niesamowite. W Wielkiej Brytanii jest większe parcie na hardcore, a w Polsce myślę, że black/death metal. Zauważyłem również że polskie młode zespoły bardzo dużo grają, jeżdżą w trasy koncertowe, a w Wielkiej Brytanii nie podróżują tak dużo. Myślę że podstawowym powodem jest to, że Wielka Brytania jest o wiele mniejsza od Polski.

Czy obecnie grasz tylko w Vader czy masz na tyle wolnego czasu, żeby grać jeszcze w innych zespołach?

Vader jest dla mnie najważniejszym zespołem i na nim skupiam całą moją energię, ale staram się współpracować z innymi zespołami, jeśli mam na to czas. Obecnie współpracuję z zespołami Corruption i Sceptic z Polski oraz z Divine Chaos z Wielkiej Brytanii.

4

Czy myślisz, że Polska to odpowiedni kraj do tworzenia kariery muzycznej metalowej?

W pewnym sensie tak! Ja mam szczęście grać w popularnym zespole, więc z tego powodu moja kariera w Polsce rozwija się prężnie. Oprócz koncertów, udzielam dużo lekcji, nagrywam sesyjnie, więc jestem bardzo zajęty.

Jestem ciekaw jakie jest twoje zdanie na temat metalowego świata w Polsce, mam na myśli zespoły, muzycy, fani?

Polska scena metalowa jest bardzo popularna na całym świecie, dzięki takim zespołom jak Decapitated, Behemoth i Vader, więc jest to ogromny powód do dumy i ma to wpływ na ludzi na całym świecie. Podobnie jest w Norwegii czy Szwecji. Jest to naprawdę wielkie osiągnięcie!

Ok! Porozmawiajmy o polskim jedzeniu, kulturze, ludziach. Co cię najbardziej urzekło?   

Po pierwsze, kocham polskie jedzenie!!! Mam słabość do pierogów, uwielbiam również barszcz i żurek. Po drugie, ludzie są tutaj wspaniali, jak już mówiłem wcześniej, bardzo przyjacielscy, uprzejmi, otwarci na świat – czuję się wspaniale w waszym kraju! I po trzecie, kultura wyjątkowa, ale jestem w trakcie jej poznawania, więc gdy już zapoznam się z nią bardzo dobrze, to wypowiem się w pełni na jej temat. Ogólnie Polska to fantastyczny kraj!

Życie muzyka to nie tylko muzyka i podróże, ale również pokusy jak szybkie i nie zdrowe jedzenie, alkohol i inne używki. Czy preferujesz życie rock’n’rollowca czy starasz się dbać o siebie i żyjesz bezpiecznie, żeby być zawsze w dobrej formie?

Ja staram się być skupiony na tym, żeby grać dobre koncerty. Kiedy jestem w trasie, pozwalam sobie na kilka piwek gdy mam wolną chwilę i tyle. Kiedy jestem w domu, również staram się być skupionym na ćwiczeniach, nadchodzących nagraniach i staram się ćwiczyć tak dużo, ile to jest możliwe. Staram się zachować równowagę między byciem ‘rockstar’, a byciem profesjonalistą.

3

Znasz receptę na zbudowanie udanej kariery?

Ćwiczenia, ciężka praca, bycie miłym dla ludzi, być szczęśliwym najmocniej jak się da i zawsze być sobą!

Niestety, wiele fantastycznych zespołów często rezygnuje z kariery, ponieważ nie mają pieniędzy, menadżera i to blokuje ich, by wypłynąć na głęboką wodę. Jak to było z tobą, czy miałeś takie momenty w swoim życiu, że chciałeś się poddać i zacząć życie na nowo, robiąc całkiem inne rzeczy?

Zgadza się, bywa różnie! Kiedy zaczynasz zarabiać pieniądze z muzyki, to zasady się zmieniają. Oczywiście, to dalej jest świetna zabawa, ale kiedy musisz płacić rachunki, to już nigdy nie będzie twoim hobby. Praca, muzyka – to nie praca człowieka w supermarkecie, gdzie dostajesz systematyczne wynagrodzenie i możesz zaplanować sobie przyszłość. Znam wielu ludzi, którzy rzucili granie, dla bezpiecznej przyszłości. W muzyce pieniądze są nieregularne i trudno jest zaplanować życie, ale to indywidualny wybór każdego z nas. Ja wybrałem takie życie i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy i nie zamieniłbym mojego życia na żadne inne.

Praca muzyka to ciężka praca i podkreślam to za każdym razem, bo ludzie nie znają tego życia od kuchni. Jest to świat wyrzeczeń i często trzeba odmówić sobie wiele przyjemności, żeby dojść na szczyt. Czy ty jesteś jednym z tych, którzy rzucili wszystko dla pasji, aby robić to, co kochasz?

Tak, to ciężki kawałek chleba i trzeba zachować balans. Osobiście, nie miałem już wakacji od 7/8 lat i akceptuję to, że może tak być jeszcze przez kilka następnych lat, ale to jest mój wybór i moje życie. Zawsze wybiorę muzykę, jeśli będę musiał wybierać… Jak widzisz, staram się grać najwięcej, ile tylko mogę i zachować przy tym część normalnego życia ;-)…

5

Grasz w jednym z najlepszych zespołów metalowych na świecie i przy okazji podróżujesz sobie po świecie. Stewart, masz piękne życie, zgodzisz się ze mną?

Absolutnie tak! Czasami brakuje czasu na sen, ale ogólnie jest fantastycznie ;-)!

Każdy może grać metal?

Oczywiście. Każdy może grać, co tylko chce i na jakim instrumencie chce. Trzeba tylko ćwiczyć i być cierpliwym!

 

Materiał przygotował: Paweł ‚Mr Sticky’ Larysz

Zdjęcia: archiwum google, facebook.